poniedziałek, 16 marca 2020

📋 Jak być bardziej zorganiziwanym? 📋

Cześć, hello,
Tutaj znowu ja. Ta przerwa chyba dobrze na mnie działa.
W tym poście pokażę wam moje sprawdzone sposoby na zorganizowanie i ogarniacie swoich spraw takich jak na przykład szkoła czy sport.

☆

1. Wypisanie wszystkiego i rozplanowanie.
Nie wiem jak wy, ale ja podczas tej przerwy mam bardzo dużo materiału do ogarnięcia, więc mimo wszystko nie widziałam lepszej opcji niż proste rozplanowanie wszystkiego. Wypisałam sobie na ciasteczkach samoprzylepnych ile przedmiotów mi zostało oraz co kiedy robię. Musze przyznać, że jestem z siebie dumna, bo w mniej niż tydzień zrobilam wszystko z 6 przedmiotów na 10 (W tym fizykę!!). Tak jest o wiele łatwiej, bo wiecie co macie do zrobienia i kiedy możecie poświęcić na to kawałek dnia.
Mimo, iż tego jest jak już powiedziałam bardzo dużo, to znajduje w ciągu dnia czas dla siebie i dla swoich zainteresowań. Polecam ten sposób z własnego doświadczenia.

2. Czyste i uporządkowane miejsce pracy.
Od kiedy zaczęłam regularnie dbać o porządek w moim pokoju zaczęło mi się lepiej pracować i wlatywały mi coraz to lepsze ocenki. Nie musi tutaj nawet chodzić o "pełne" czyszczenie pokoju, ale bardzo pomogło mi również sprzątanie po 10-15 minut przed pójściem do łóżka. Wynoszenie brudnych naczyń, wyrzucanie niepotrzebnych papierków oraz układanie rzeczy na swoje miejsce to jak dla mnie podstawa. Lepiej według mnie obudzić się w porządku, z własnego doświadczenia potrafię stwierdzić, że odkąd zaczęłam stosować tę technikę na początku dnia miałam więcej energii niż, gdy wstawałam i musiałam wynosić rzeczy, które zostawiłam na biurku poprzedniej nocy.

3. Stawianie sobie celi i dążenie do ich osiągnięcia.
Moimi takimi małymi celami są na przykład codziennie ćwiczenia przez miesiąc, bądź zrobienie wybranych przedmiotów w określonym czasie/ na określony termin. Pomaga mi również dawanie sobie nagród za zrobienie czegos - pozwala to w byciu bardziej zawziętym oraz konsekwentnym w swoich działaniach.

☆


No i ode mnie to chyba na tyle na dziś. Pościk krótki, ale chciałam podzielić się z wami moimi sposobami na zorganizowanie i mam nadzieję, że moje porady wam pomogą.
Adios! 
~ Nati.

sobota, 28 grudnia 2019

z menelicy w gwiazdę

Hej. Szczerze? - nie wiem, co ja tu robię, czy ktoś to przeczyta, czy ktoś w ogóle wchodzi na tego bloga. O dziwo - nie będzie to nudny wywód o tym, że ten blog umarł i dlaczego tak się stało. No, nie oszukujmy się, ale myślę, że każdy ma tego dosyć.
Ostatnio post tutaj pojawił się w czerwcu (???) (lol, ile już tego czasu minęło), ale w wersjach roboczych zauważyłam, że jedna z innych redaktorek zaczęła coś pisać.
To znaczy, że ktoś jeszcze pamięta o tym miejscu - ja czasami wchodziłam zobaczyć, czy jest coś nowego, ale jak zwykle - cisza.
Dobra, dobra, czas na konkrety.
Wymyśliłam, że skoro robiłam tu głównie lookbooki i rzeczy związane z modą (czy coś takiego), to napiszę coś w stylu dziennika, w którym będę zmieniała swój styl.
Nie wiem po co, może to trochę bez sensu - osobiście lubię oglądać jakieś glow up'y i filmiki, w których ludzie się zmieniają.
Może innych to zaciekawi, jeśli nie, to nikt nie karze wam tego czytać.
"Dziennik" będzie polegał na tym, że każdy post będzie opowiadał o czymś innym - ubraniach, włosach, akcesoriach i tym podobnych.
Dzisiaj opiszę, co będzie dokładnie się w nim znajdowało.
Oczywiście, będzie to zmiana realna, nie wirtualna, bo w msp gram już mega rzadko, więc jeśli ktoś ma pytania - piszcie na mojego ig @creamyblushh. Odpowiem wam sto razy szybciej, niż na kolorowej gierce.
Chce jeszcze wspomnieć, że nie pisałam mega długo, a styczność z odpowiednią pisownią i interpunkcją miałam tylko na polskim, także wyszłam już z wprawy.

☁️𝖚𝖇𝖗𝖆𝖓𝖎𝖆☁️


Mówiąc styl, myślimy o ubraniach.
Niektórzy myślą, że styl składa się tylko z tego elementu, ale niestety muszę was rozczarować, bo założenie żółtej bluzy i birkenstocków nie uczyni was art hoe (wiem - niektórzy są zdziwieni).
Mega spodobał mi się styl "soft aesthetic" pomieszany z basic i będę na nich bazować.
Mam nadzieję, że nikt nie będzie przez to zły.
Będę teraz trochę nie miła, ale myślę, że większości polek w moim wieku przydałaby się zmiana - rzygam już, kiedy widzę dosłownie każdą dziewczynę w czarnych rurkach i koszulką z levisa, sinsaya czy innego shitu.
Przykre jest to, że patrzą tylko na marki (według niektórych, sieciówki to markowe sklepy, pozdrawiam).
Skoro komuś coś takiego pasuję i się podoba - okej, jego sprawa, chce jedynie uświadomić, że dużo osób jest znudzonym patrzeniem się na identyczne dziewczyny.
Dobierajcie ubrania pod siebie tak, żebyście to wy czuły się dobrze, a nie wasze koleżanki.
Według niektórych osób z mojej klasy wyglądam jak żul, bo noszę mom jeans. Serio? To, że ktoś nie nosi rurek znaczy, że trzeba się na niego krzywo patrzyć?
Mamy XXI wiek, ale widocznie niektórym trudno to pojąć.

𝖜ł𝖔𝖘𝖞 ☁️



Z włosami nie mam zamiaru robić nic szczególnego, ostatnio je obcięłam, a z mojej szkoły wywaliliby mnie, gdybym je pofarbowała ( jedna dziewczyna z mojej klasy obcięła włosy mega krótko i za takie coś dyrektorka miała problem, bo "nie wypada"
 ;-----) ).
W rozdzielę poświęconym włosom myślę, że pokaże jakieś fryzury i filmiki. Pielęgnacja ich to chyba też niezły element, ale nie wiem, czy kogoś to obchodzi. Ostatnio na głowie mam jakieś siano przez prostowanie, więc nie ukrywam - przydałoby mi się coś odżywczego.

𝖒𝖆𝖐𝖎𝖏𝖆𝖟 ☁️


Rzecz, która wcale nie jest potrzebna, ale możliwe, że są tu osoby, które się malują i może ta część przypadnie im do gustu.
Jeśli chodzi o mnie - ostatnio zaczęłam interesować się makijażem oczu, w którym jestem słabiuteńka, więc nie będę was niczego uczyć, jedyne, co mogę zrobić, żeby wam nie zaszkodzić, to pokazać to, jak ja się maluje + produkty, jakich używam i inspiracje.

𝖕𝖎𝖊𝖑𝖊𝖌𝖓𝖆𝖈𝖏𝖆 ☁️


Wspomniałam o niej przy włosach, ale teraz na myśli mam twarz.
Nie wiem, czy ma coś to do stylu, wątpię w to.
Każdy z nas (tak myślę) chciałby mieć gładką twarz, więc chce się z wami podzielić, co działa na mnie i przydatne rady.
Spoko - nie będzie to nic w stylu "umyj twarz", 'używaj ziaji", "smaruj twarz kremem nivea" (dzięki temu specyfikowy mam wągry, całą tłustą twarz, przez to, że wmawiałam sobię cerę suchą, gdy mam mieszaną) jak w tych tik tokowych "pomocnych" kontach.
Na mojej twarzy jest jeszcze dość sporo niedoskonałości (głównie to plamki po wyciskaniu pryszczy) - z dnia na dzień jest coraz lepiej, ja dobrałam odpowiednią pielęgnację do cery i nie słucham się rad osób, które nic nie wiedzą na ten temat.
Pamiętajcie, że każdy ma inny organizm i to, że coś zadziała na mnie nie znaczy, że na was też.


Post króciutki, ale wydaje mi się, że nie mam więcej do napisania na ten temat.
Nawet jeśli nikt nie będzie tego czytał, prawdopodobne, że będę kontynuować to dla samej siebie.
Pewnie dodam jakąś kategorie do tego, ten post pisany jest serio spontanicznie i w głowie mam teraz pustkę.


środa, 26 czerwca 2019

Co tak naprawdę się wydarzyło

Witam. Na wstępie się przedstawię, tak, to ja- Martyna. Nie będę Was okłamywać, po prostu zapomniałam o tym blogu. Będzie to dla mnie trudny post ponieważ nie przepadam za dzieleniem się takiego typu informacjami publicznie, ale jakieś wyjaśnienia w końcu muszą się pojawić, bo nie mogę Was tyle trzymać w kłamstwie i niepewności.
Moje przerwy czy też nieobecności nie do końca były spowodowane szkołą- fakt, zajmowała mi ona dużo czasu lecz spokojnie mogłam ją pogodzić z blogiem. Niechęć, brak pomysłów? Również niekoniecznie. Chcę być z Wami szczera i powiem bez bicia iż w moim życiu nastąpiła drastyczna zmiana przez co obróciło się ono o 180 stopni. Nie mam w sobie jeszcze na tyle odwagi aby powiedzieć co dokładnie się stało. Jest mi okropnie ciężko, tak naprawdę mam teraz walkę o moje zdrowie fizyczne jak i psychiczne. Ta walka jest najtrudniejszą walką jaka mnie w życiu spotkała bo w pewnym sensie toczę ją także z samą sobą. Chciałabym Was prosić abyście cieszyli się życiem i wszystkim co macie póki możecie, nawet nie wiecie kiedy to może legnąć w gruzach. Nie macie nawet pewności że przeżyjecie dzisiejszy dzień. Czerpcie z życia radość w każdej chwili, kiedyś może Wam tego zabraknąć. Ja jestem zmuszona teraz zniknąć, wątpię aby z mojej strony w najbliższym czasie pojawił się jakiś post. Chcę wrócić do normalności, to jest teraz moim priorytetem. Życzę Wam wszystkiego co najlepsze, trzymajcie się!

Kontakt:

MovieStarPlanet: wariatka090
Snapchat: xmileyok
Instagram: maartynapriv

środa, 24 kwietnia 2019

elo 3 2 0

Cześć. Szczerze mówiąc, to nie wiedziałam, czy jeszcze coś tutaj napisze, bo blog był wymarły (no, trochę nadal tak jest), ale naprawdę brakuje mi blogowania, a w szczególności tutaj.
Postanowiłam, że jednak powrócę - tym razem nie będę pisać postów tylko o msp. Pisałam wcześniej, że większość ten temat nudzi, więc dlaczego ciągnąć go dalej? 
Oczywiście - jeśli lubiliście moje posty w takim temacie, to mogę to oczywiście zrobić, ale na 100 procent nie będę ograniczać się tylko do tego tematu.
Po co ten post, skoro mój ostatni był taki sam? - Otóż chciałabym powiedzieć, o czym będą notki i to właśnie wy wybierzecie temat, który najbardziej wam się spodoba.
Poza tym, trochę się wam pożale, ale tą nudną część możecie pominąć.
Ten post jest trochę spontaniczny i chaotyczny, więc może znaleźć się w nim milion błędów - mam nadzieje, że mi to wybaczycie.
Odkąd nie pisze nic na blogu, rzadziej wchodzę na mUvIsTaRplAneT, więc jestem do tyłu z wszystkimi nowościami, a wczoraj zauważyłam ich sporo. 
Przede wszystkim - nowe ubrania podczas tworzenia naszej muvi. 
Przykro mi trochę z tego powodu, że ubrania, na które my - starzy gracze, musimy trochę zarobić, tzn. nooby dostają za darmo. Dla osób zaczynających grę jest to pewien plus, bo od razu mogą się w miarę ładnie ubrać, a nie męczyć się na ich zarobek. Jednak jest to dla mnie zmiana na plus, bo tamte ubrania były już przestarzałe, niezbyt pasujące do stylu, w jakim ubiera się większość graczy. 
Na komputerze zyskaliśmy też kolory, które przedtem dostępne były tylko na urządzeniach mobilnych, a na dodatek zostały dodane nowe. Osobiście baaaardzo podoba mi się ta zmiana, bo jestem zakochana w kolorach, jakie były wcześniej tylko na telefonach + nowe barwy tez są niczego sobie.
Przez tą aktualizację (a może jest inny powód tego błędu), można w sklepie kupić ubrania z usuniętych motywów. 
Wystarczy zaprosić na zakupy kogoś, kto ma ubrany na sobie unikat (ta osoba musi przyjąć zaproszenie), klikać w rzecz, którą chcemy kupić i powinna dodać nam się do koszyka. Nie wiem, czy zrozumieliście, bo jestem okropnym tłumaczem, więc odsyłam was na YouTube, tam będziecie mieć wszystko ładnie wyjaśnione.

Skoro blog jest o msp - to czasami mogę wstawiać posty z nowinkami i trikami, bo te tamaty są moim zdaniem najciekawsze.

Teraz czas trochę się pożalić i przedstawić wam moje pomysły.
Większość czasu, kiedy trwał strajk, siedziałam w domu, bo nie mam znajomych w swoim mieście, a na dodatek nie mam gdzie iść. Miałam dużo czasu na pisanie postów - nikt nie wie, dlaczego tego nie zrobiłam. Jakoś dzisiaj naszła mnie tęsknota za blogowaniem, i jak widać - powróciłam. Ten post oczywiście będzie krótki, bo nic wam tu konkretnego nie opisuje, dlatego mam nadzieje, że przeczytacie go do końca - wiem, że jest nudny, ale zależy mi na waszej opinii dotyczącej postów.
Myślałam nad zrobieniem lookbooka - tym razem ze mną, a nie moją lalką, do tego musiałabym ogarnąć kilka stylizacji i porobić zdjęcia, więc nie jest to mega trudne.
Room tour - tutaj znów cykanie zdjęć, ale miałabym tutaj więcej pracy. Nie jestem w stanie zrobić tego posta teraz, bo mój pokój to teraz wielkie skupisko wszystkiego, a będę miała mini-remont, więc będę mogła to zrobić za miesiąc (?) Nie wiem - zależy to od tego, kiedy moja siostra będzie miała własny pokój.
Haule - często coś kupuje, dlatego mogłabym robić tego typu posty często, ale wolałabym do jednej takiej notki zebrać więcej rzeczy, z kilku zakupów, aby były one nieco dłuższe. Czasami kupuje tylko 1 rzecz, a opowiadanie o tylko jednej rzeczy, to trochę słaba sprawa.
Coś ala vlog - opisy moich podróży z dodanymi zdjęciami. Myślałam nad tym, żeby dodać do tego jakiś filmik, ale będzie to wymagało sporo pracy.
Diy -  chyba wszyscy wiemy, co to jest. Nie jestem uzdolniona, jeśli chodzi o takie rzeczy, ale czasami wymyśle coś ciekawego, chyba. 
Do tego doszłyby zwykłe pogadanki, odtwarzanie zdjęć, ewentualnie posty o kolorowej planecie.

Znów przepraszam za wszystkie błędy, ale jestem trochę roztrzepana.
Jakie posty chcecie czytać? Dajcie znać w komentarzu!


środa, 17 kwietnia 2019

Wielkanocne stylizacje z najnowszego motywu!




Cześć! Witam Was bardzo serdecznie w ten jakże cudowny dzień. Zrobiłam sobie nową grafikę do postów! Jak Wam się podoba? Jedynie muszę jeszcze wykonać logo. Jak tam u Was? U mnie całkiem w porządku, ostatnio niestety działo się dużo trudnych i nieprzyjemnych rzeczy, a co za tym idzie moje życie wkroczyło na nową drogę, ale robię wszystko co mogę by powrócić do tak zwanej "normy". Dziś mam wolne, ósmoklasiści piszą egzaminy i tak jakoś nie wiadomo skąd naszła mnie ogromna chęć odezwania się do Was i napisania czegoś. Powiedzmy sobie szczerze- blog jak i cała strefa różnych rozrywek związanych z MSP umiera, ale powolutku zbliżamy się do Wielkanocy więc czemu by czegoś nie napisać? Z tej okazji przygotowałam dla Was trzy wielkanocne looki wykonane z najnowszego motywu ,,Fluffy Bunny". Zapraszam!


Stylizacja 1


Na początku chcę powiedzieć, że musicie mi wybaczyć za jakość, ale naprawdę nie mam pojęcia co się z nią stało. Pierwszą propozycję stworzyłam z myślą o osobach, które nie posiadają ani VIPa, ani diamentów. Włosy które wybrałam mają kolor podchodzący w odcienie rudego oraz brązu i związane są w wysokiego koka, którego osobiście uwielbiam. Następnie dobrałam przepiękną, zielono-żółtą bluzkę składającą się z gładkiego t-shirt'u oraz nałożonej na niego delikatnej bluzeczki. Do tego żółta spódniczka, dosyć krótka. Całość dopełniają trampki w kolorach ubrań powyżej oraz złote kolczyki w kształcie serc. Jeśli zdecydujecie się na ten look, musicie zapłacić 2425 sc. Uważam, że stylizacja jest dzienna oraz dziewczęca, a buty dodają jej sportowego wyglądu.

Stylizacja 2


Tutaj już zaszalałam! Całość jest dla osób z plakietką VIP, ale nie zawiera diamentów. Fryzura w tej stylizacji to zwyczajny niski kucyk z wyciągniętymi do przodu pasemkami. Nie mogłam oprzeć się tej cudownej, jeansowej sukience- zdecydowałam się na różowy kolor, który kojarzy mi się z wiosną. Jeśli chodzi o buty to wybrałam białe botki, a jako dodatków użyłam równie białej, puszystej torebki oraz opaski w tym samym kolorze. Ten look różni się od poprzedniego przede wszystkim elegancją z nutą szaleństwa oraz kolorystyką typową dla dziewczyn. Z jednej strony jest subtelny, a z drugiej dodatki dodają mu konkretnego charakteru. Koszt tej propozycji wynosi 2125 sc.


Stylizacja 3


Tym razem stworzyłam coś dla osób nie posiadających VIPa, ale mających na swoim koncie trochę diamentów i wirtualnych pieniędzy. Postawiłam na luźne upięcie- włosy są rozpuszczone, ale odpowiednio ułożone. Do tego top w kolorze typowego nude, z głębokim dekoltem i guzikami na środku. Dla kontrastu pojawiła się krótka, oliwkowa spódniczka do której przekonałam się dopiero po zobaczeniu tego zestawienia. Na koniec dziewczęce, lekko odsłaniające stopę buty. Na zakończenie znalazły się kolczyki w kształcie pomponów mające kolor spódnicy. W tym przypadku stylizacja zupełnie odbiega od reszty, ma wręcz oficjalny i doniosły charakter i wykonana jest w ciemnych kolorach. Łącznie kosztuje 5 diamentów i 1400 sc.


To na tyle, post jest dość krótki, ale spokojnie- dopiero wracam do wprawy! Jeśli będę miała czas, bo wiecie, tak jak wspominałam nadchodzi Wielkanoc, to może napiszę dla Was coś w piątek. Koniecznie dajcie znać co sądzicie na temat tych looków, zdaję sobie sprawę, że nie są jakieś wybitne ale naprawdę się starałam! Miłego dnia, do napisania! ♥

Kontakt:

MSP: wariatka090
E-mail: martiemsp@onet.pl
Snapchat: xmileyok
Instagram: maartynapriv








sobota, 13 kwietnia 2019

to chyba na tyle

Mam wrażenie, że zarówno redaktorki, jak i czytelnicy(?) zapomnieli o tej stronie
nie dziwię się, bo msp nie jest jakimś ultraciekawym tematem, choć sama jeszcze gram, to ogranicza się to głównie do siedzenia na forum i robienia looków
a tak poza tym, to po co komu blogi, skoro jest youtube?
wiem, że są osoby preferujące formę pisaną, ale nikt nowy tu już raczej by nie przyszedł

Kiedy zakładałam tę stronę w lipcu 2016 (niedługo stuknie 3 lata! a ja sama byłam aktywna niewiele ponad rok) to nie spodziewałam się, że ten blog będzie kiedyś najpopularniejszym
choć trudno tu mówić o jakiejś popularności, bo to głównie dlatego, że większość wymarła (jak nie wszystkie)
naprawdę zdobyłam dzięki temu wielu znajomych, choć z większością nie utrzymuję już kontaktu, to mam wrażenie, że to w pewnej części dzięki nim zmieniłam się na lepsze
mój styl pisania wygląda dużo lepiej, polepszył się dzięki (w kilku momentach) codziennemu wstawianiu postów i radach, jakie dostawałam
wiem, że tutaj tej zmiany nie widać, ale jakoś nie mam nastroju na pisanie wielką literą i tak dalejXD

A co się właściwie dzieje ze mną?
szczerze to nic ciekawego, siedzę na momio, msp i yt; polubiłam robienie editów z momio
mój trzyletni kuzyn właśnie pomylił mnie z moim bratem yay
zbliżają się egzaminy ósmoklasisty, ale ja się jakoś bardzo nimi nie stresuję, będzie jak będzie, a jak na razie jest dobrze
robię (całkiem) ładne notatki na lekcjach, pochwaliła mnie nawet moja pani od historii, której tak nienawidziłam

Jeśli ktoś chce to kontynuować, to nie zabraniam, ale zastanówcie się, czy na pewno chce się wam to robić, bo pisanie o powrocie, a potem wstawienie dwóch postów i ponowne zniknięcie nie ma sensu, nie zmuszajcie się

pożegnam się jak kiedyś

narka




















SUBSCRIBE TO PEWDIEPIE

niedziela, 3 marca 2019

Dużo informacji i powrót

Witam, z tej strony Martyna, xMiley. Jeju, jak dziwnie mi się teraz pisze te posty, to stare wspomnienie wraca, niesamowite uczucie. Przychodzę do Was z ogłoszeniami i pytaniem, ale przed tym opowiem Wam trochę o mnie i wyjaśnię dlaczego mnie tak długo nie było.
 Otóż tak, podstawowe wyjaśnienie- szkoła. Przez większość czasu się po prostu uczę. Poprzedni tydzień spędziłam na pójściu do szkoły, wróceniu do domu, uczeniu się. Trudno było to pogodzić z pasją jaką jest taniec, odpoczynkiem i jeszcze blogiem. Nie wiecie tego, ale odwiedzałam ten blog bardzo często i nie zaniedbywałam go. Chciałabym tu wrócić, ale z czymś innym, dlatego pytanie do Was.

Czy chcielibyście, aby temat bloga się zmienił?
Wraz z drugą administratorką- Anią pomyślałyśmy, że może mielibyście ochotę zobaczyć blog w innej odsłonie. Myślałyśmy nad czymś lifestylowym. Temat MSP już trochę wygasł, choć nadal możemy go tu poruszać.

Mamy też kolejne pytanie. Uważacie, że powinnyśmy założyć nowego bloga czy zmienić ten aktualny?
Tak jak wspomniałam, posty o MSP nadal mogą być tu poruszane, więc co myślicie o takim blogu połączonym z pomysłem lifestylu i tej gry?

Chcemy przeczytać Wasze zdanie, więc koniecznie napiszcie je w komentarzu. Może macie jakieś inne propozycje na metamorfozę bloga?

UWAGA, zmieniłam nazwy na social mediach. Te są aktualne:

Jeśli ktoś chciałby do mnie coś napisać albo po prostu  być w kontakcie, zapraszam tutaj:

MovieStarPlanet: wariatka090
E-mail: martiemsp@onet.pl
Instagram: maartynapriv
Snapchat: xmileyok

Miłego dnia, do napisania! ♥


wtorek, 12 lutego 2019

cotamuwas

Cześć, może się zdziwicie, ale tak - żyje i mam się dobrze.
Poza tym, wróciłam do starego powitania, przerywnika i loga, bo bardziej mi się podobają.
Nie zapomniałam o blogu, ani nic takiego, a nawet odwrotnie - starałam się wchodzić dość często i oglądać, co się dzieje, czy pojawiają się posty. Ale w pewnym czasie przestałam. Czemu? - nie wiem, smutno mi było, że prawie w ogóle nikt tu nie pisze, że jest coraz mniej czytelników.
Nie oszukujmy się - msp to niezbyt kreatywny temat, może i da się coś wymyślić, ale większość pomysłów jest bardzo oklepana, bo w sumie to gra, na dodatek gra w nią dużo osób, na youtubie coraz więcej kanałów o tym samym temacie (a blogów coraz mniej, w sumie smutne, ale jeśli znacie jakieś fajne blogaski, to proszę - podajcie mi), bo nadzwyczajniej w świecie da się zrealizować więcej pomysłów, nawet taki serial albo piosenka.
Wybaczcie mi to, że tyle czasy nie było postów, bo to też moja wina - mój leń, niechęć i znowu leń.
Nie chciałam was też męczyć notkami typu "ciekawostki o msp, których nikt nie wie1!!1!".  Fakt - kiedyś coś takiego pisałam, ale wydaje mi się, że im dłużej bloguje, tym bardziej zmieniam koncepcje na to, co chce pisać, bardziej wiem, co kogo nudzi, a co jest ciekawsze (moje posty nie są ani kreatywne, ani ciekawe, wybaczcie).
Nie chce przestać blogować, bo to dzięki temu poprawiłam się w ortografi, interpunkcji, poznałam wiele wspaniałych ludzi, i co najważniejsze - sprawia mi to przyjemność.
Naprawdę miło jest, kiedy ktoś docenia, to, co robisz, nawet taki stek bzdur o jakiejś kolorowej gierce.
Przez ten czas rzadko też wchodziłam na msp i nie, nie mówie, że wyrosłam, czy coś w tym stylu, bo mam dopiero dwanaście lat, a ta gra jest dla mnie coraz nudniejsza - kiedyś pisałam tam z wieloma osobami, chodziłam po chatach, robiłam nawet filmy, a teraz nikt do mnie nie pisze, bo kontakt z osobami, które są dla mnie ważne mam gdzieś indziej, nie chodze po chatach, bo nie lubię rozmawiać o tym, jak to się wagaruje, oglądać głupie dramy, tym bardziej z osobami, które dodają sobie lat, co moim zdaniem jest głupie. Po co wstydzić się swojego wieku? - to tylko liczba, i serio - uwierzcie - bycie dzieckiem jest wiele lepsze, niż życie dorosłego. No, może nie we wszystkich przypadkach, ale tak jest zazwyczaj.
Mało osób czyta teraz blogi, co naprawdę zniechęca, dużo ludzi przeszło na YouTube, bo przecież po co coś czytać, skoro to i tak jest nudne, lepiej obejrzeć patostreamy1!1! (Wespółczuje osobom, które serio tak myślą).
Skoro temat ów kolorowej gry jest dość oklepany, to co wy na to, żeby łączyć normalne posty z tymi o temacie muViStArpLaNet?
Coś typu podówjnego (?) lookboku,  jeśli zastnawiacie się o co chodzi, to już tłumacze - robię normalny lookbook, ale dodaje do tego zdjęcia, ale z moją postacią.
Niby nic kreatywnego, ale wydaje mi się, że będzie to ciekawsze, niż taki lookbook, ale tylko z mysypy.
To chyba nie taki zły pomysł, więc jeśli chcecie, mogę to wprowadzić.
Myślałam, że może zrobiłabym też czasami zwykły post, ale wątpie, żeby administraktorki bloga mi pozwoliły, bo przecież nie jest to tematem tego bloga.


To chyba koniec moich nudnyh wywodów, dla mnie krótkich, może dla innych jest inaczej.
Przepraszam za multum błędów, które pewnie tu są, napiszcie, co tam u was, jak w szkole, a może jakieś zmiany w życiu, którymi chcecie się podzielić.





poniedziałek, 24 grudnia 2018

Wesołych Świąt!

Witajcie! Z tej strony Martyna, xMiley. Cóż, jest mi tak strasznie głupio, że ta strona została zaniedbana- nie wiem, co się stało z  Redaktorkami, żaden post nie pojawił się od ponad miesiąca.
Jednak dziś skupimy się na przyjemniejszych sprawach- w końcu Wigilia! Z tej okazji chciałabym Wam wszystkim złożyć życzenia.

Przede wszystkim zdrowych, radosnych, rodzinnych świąt,
Przecudownych i trafionych prezentów,
Pysznych potraw na wigilijnym stole,
Spędzenia tego czasu z rodziną,
Szczęśliwego Nowego Roku również!
Aby spełniły się Wasze marzenia i cele,
I żeby rok 2019 był jeszcze lepszy niż poprzedni!
Jeszcze raz wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku!

~Martyna


Kontakt:
Tik Tok: xmileyok
Snapchat: xmileyok
Instagram: xmileyok
E-mail: martiemsp@onet.pl
MovieStarPlanet: wariatka090

wtorek, 13 listopada 2018

żenada

Cześć, co tam u was?
Posta ode mnie nie było przez około tydzień, ale teraz już wracam i powinnam być aktywniejsza.
Spowodowane jest to tym, że byłam (i nadal jestem) u mojej babci, która mieszka 500 kilometrów ode mnie, ja w podróży nie umiem pisać, a wcześniejszy tydzień, to chyba był tydzień lenia.
Codziennie gdzieś jeździłam, dlatego mój czas był dość ograniczony i nie znalazłam dość długiej, wolnej chwili, w której mogłabym coś napisać.
Przez ten cały tydzień raczej nie będę w szkole, dlatego będę miała bardzo dużo do nadrobienia.
No, może nie aż tak, bo w tym tygodniu prawie codziennie będą jakieś apele, więc może nauczyciele się zlitują i zrobią luźniejsze lekcje.
W dzisiejszym dniu nic nie robię, dlatego postanowiłam, że zamiast się odbijać na robieniu niczym, napisze jakąś notkę.
Jak wiecie lub nie - bloguje od dziewiątego roku życia i w sumie dzisiaj trochę wam to przybliżę, jak kiedyś pisałam posty.
Będziecie mogli się trochę pośmiać ze mnie i mojej ortografii, która kiedyś była bardzo, bardzo zła.
Zresztą - sami zobaczycie.



Może nie zaczniemy od posta, a od całego desingu, który jest tytułową żenadą.
Nie no, żartuje - lepszego nigdy w życiu nie widzieliście.
Przepiękne, niebieskie tło idealnie komponuje się z białym, zlewającym się "nagłówkiem", który swoją drogą, był bardzo skompilowany - ciężko znaleźć tak piękną czcionkę, która tutaj została dodana.
Co do nazwy - jestem bardzo kreatywnym człowiekiem, kto wpadłby na to, że bloga można nazwać takim tytułem?
Nie ważne, że brzmi, jak jakaś sala zabaw dla dzieci.
Oczywiście, jesteśmy w wiejskich klimatach - pola, na idealnie turkusowym niebie.
Całość prezentuje się wręcz niebiańsko.
Nie wiem, czy w to uwierzycie, ale screeny nawet głupich tematów musiałam zgapiać od innych.
Nie wiem, czy miałam pod ręką tylko mikrofale, która nie posiada funkcji robienia zrzutów ekranu, ale naprawdę jest to jakiś żart.
Nigdy w życiu nie zrobiłabym takiego bagna, ale jak widać - kilka lat temu byłam zdolna do wszystkiego.



Do "nowego", bardzo profesjonalnego desingu była także informacja, którą możecie teraz przeczytać.
"Zmieną" na blogu było "połączenie starości ze słodkością", wyobraźcie sobie moją reakcją, kiedy to przeczytałam.
Chyba chodziło mi o vintage, które w sumie widać bardziej, niż "coś słodkiego", bo szczerze mówiąc, to dla mnie nie jest słodkie, a odpychające.
Nikt w kto nie uwierzy, ale sama wszystko zaprojektowałam, wow! 
Nie wierzę, że coś tak cudownego mogła zrobić taka amatorka, jak ja.
Odpowiadając na fragment "myślę że będzie oki", to tak - jest "oki".
I nie wiem skąd ten wniosek, że post "krutki", skoro to chyba najdłuższe, co w życiu napisałam.
Widzicie jaka ze mnie kłamczucha była? 
Logo to też pełna profeska - jakaś moviestar z google, czcionka też zachwycająca, a efekty to jakaś bajka.
Wiem - kiedy to zobaczyliście, aż byliście zdziwieni, że można zrobić takie cudeńko.


Czas na moje świetne posty - z idealną interpunkcja i ortografią, oczywiście.
Tematyka moich postów może była ciekawsza, niż taka, w której piszę teraz, ale i tak to jakiś żart.
Naprawdę, ale to naprawdę, nikt nigdy nie słyszał o takim czymś, jak pastel goth.
Nie martwcie się, 9-letnia ciocia Ola wam to wytłumaczy.
I co z tego, że tekst żywcem zryty z jakiejś stronki, bodajże wikipedi, najważniejsze jest to, że jest.
Byłam tak zacofana w rozwoju, że nawet nie umiałam przestawić czcionki i usunąć podkreślenia, przez co post wyglądał tak bardzo nie estetycznie.
Nie wspominam już o wielkiej ilości błędów.
Opisy wszystkiego było bardzo, ale to bardzo szczegółowe, no wiecie - nie ma to jak napisać tylko o tym, co wisi nie szyi.
I chyba nawet nie muszę pisać, że w s z y s t k i e zdjęcia są z wielkich zasobów google.
Napisz, że zamiast krzyżyka jest mucha, a staniesz się wielkim blogerem.
Możecie nawet zauważyć mój własny język - "dutai", ktoś może mi powiedzieć, co znaczy te wymyślne słowo?
Mimo tego, że większość postaci ubrana była w bardzo bogate akcesoria, to i tak "nie miałam co opisywać".
Pierwszy raz w notce dodałam, że zdjęcia są nie moje - naprawdę jest to niewiarygodne.
I to moje kultowe przywitanie - "to koniec papatki", nie udało mi się chyba wymyślić czegoś, co nie brzmiałoby tak zabawnie.
Zastanawiam się teraz, czy to, co pisałam, było na serio, bo swoim poziomem reprezentowałam przedszkole.
Post zakończony moim pięknym logiem, jak można się domyślić.

Dzisiaj tak krótko, bo ostatnio usłyszałam, że moje posty są długie (ja myślę, że są krótkie, ale niech będzie) i nudne, więc żeby oszczędzić wam czas, szybciej go zakończę.
Mam nadzieje, że wiecie, że większość tego posta to czysta ironia.
"Papatki!".


poniedziałek, 29 października 2018

jesienny lookbook 🍁

Hej! Mam nowe powitanie, bo tamte po prostu mi się znudziło i wam pewnie też, dlatego - zrobiłam nowe, chciałam, żeby kolory wpasowały się w jesienny klimat.
Przepraszam was za to, że posty ode mnie nie pojawiają się zbyt często, ale serio - jestem śmierdzącym leniem, a w tym tygodniu wcale nie mam jakoś mega dużo sprawdzianów i kartkówek.
Wczoraj (bynajmniej u mnie), było okropnie zimno - od rana mocno padało, było chłodno, a dzisiaj nagle zrobiło się ciepło.
Zaskakująca ta polska jesień, prawda?
Trochę boli mnie głowa, tak naprawdę, to nie wiem czemu, ale żeby nie było, że mi nie zależy na pisaniu na tym blogu (bo tak nie jest), postanowiłam, że napisze coś dla was.
W sumie to się trochę rozchorowałam, boli mnie gardło i głowa, może przez to, że wczoraj w mróz jadłam lody nad morzem, kiedy zaraz miała być burza (tak, bijcie mi brawa!), mimo tego, mam nadzieje, że się wykuruje, bo szczerze mówiąc, to wolę chodzić do szkoły, zrozumieć więcej, niż sama w domu, a na dodatek z a w s z e, kiedy mnie nie ma, jest jakaś śmieszna akcja i kilka lekcji jest odwołanych.
Robiłam już lookbook, ale ten nie będzie taką mieszanką, a będzie temat przewodni - jesień.
Temperatury u mnie bardziej przypominają zimę, ale pocieszam się jeszcze tymi złocistymi drzewami.


look1 ☁

Pozwoliłam sobie trochę odświeżyć styl, w jakim był mój poprzedni lookbook, bo był trochę za prosty i mało zrozumiały.
Wydaje mi się, że ten jest trochę bardziej estetyczny, niż ten poprzedni.
Jaki kolor kojarzy się wam z jesienią? - Mi żółty i pomarańczowy, a z czym kojarzy się żółty? - Ze słonecznikami!
Słoneczniki nie kwitną w jesień, ale to tylko skojarzenie z kolorów.
Postanowiłam dodać czarne (w sumie - to i tak nie ma ich w innym kolorze), unikatowe włosy, z białymi kwiatami (?) na górze.
Bluzka jest mało widoczna, dlatego lepiej, jeśli ją opiszę.
To zwykła, żółtą koszulka z biało-czarną bluzka w paski.
Niby prosto, ale jednak rzuca się w oczy.
Moviestar w ręce trzyma tytułowe słoneczniki, które (bynajmniej tak mi się wydaje), bardzo się tu wpasowały.
Trochę te zielone łodygi rażą mnie w oczy, ale przeboleje to.
Spodnie są w ciemnym, niebieskim kolorze, które są dość szerokie.
Bardzo mi się spodobały, kiedy je zobaczyłam, więc chętnie je tu dodałam.
Całość utrzyma jest w dość bladych kolorach.
Z innej beczki - nie mam pojęcia, skąd ten pomysł na tło, co związanego ma okno i łóżko w sypialni z jesienią? - nie wiem.

look 2 ☁

Następna stylizacja chyba bardziej kojarzy z jesienią, przez kolory, w jakiej jest utrzymana.
Serio - nie pytajcie się mnie, skąd brałam te tła, które tak bardzo nie pasują do jesieni, ale mi się spodobały, a ciężko znaleźć coś żadnego w jesiennym klimacie.
W sumie to ja nie wyszłabym tak na dwór, bo będąc dzisiaj na rowerach w zimowej kurtce zmarzłam dość porządnie, więc sukienka tutaj tym bardziej odpada.
Dobra, w mojej szkole był dzisiaj jakiś dzień spódniczki i jeśli ktoś właśnie by ją założył, to nauczyciele mieli go nie pytać.
I był to chyba wyjątek, bo jak spódniczki jeszcze są okej (oczywiście - tylko w lato), to rajstopy to chyba najmniej wygodna rzecz, jaką wymyślili ludzie.
Dobra, wróćmy do tematu, bo wydaje mi się, że coraz bardziej od tego tematu odchodzę.
Cała sukienka jest w brązowych kolorze, który skłania się być bardzo ciemnym żółtym.
Na szyi wisi aparat, bo nie wiem, jak wy, ale bardzo miło robić zdjęcia w jesień.
Skarpetki są w tym samym kolorze, co sukienka, oczywiście - nie są to żadne stopki, bo wolę, kiedy jest mi ciepło w kostki, niż potem przez założenie krótkich skarpetek chorować.
Buty - białe, ale to chyba zły pomysł, skoro ma iść robić zdjęcia liści, to trochę słabo byłoby je mocno ubrudzić.
Jako fryzurę dodałam dość długie, ciemno brązowe włosy, które dopełniają kolczyki w kształcie kwiatków.

look 3 ☁

W trzecim już stroju przeważa kolor czerwony, może nie jest go aż tak dużo, ale rzuca się w oczy - to trzeba przyznać.
Nie dodałam tutaj kilku elementów, ponieważ było ich zbyt dużo (i tak naprawdę ich nie widać), przez co nie zmieściłabym ich w opisie (?) (nie wiem, jak to nazwać, więc uznajmy, że to opis).
No głowie dodałam chyba moje ulubione włosy, które pasują niemal do wszystkiego przez swój dość unikalny kolor, którym jest bardzo, bardzo jasny blond.
Dodałam do nich żółtą, uśmiechnięta spinkę w kolorze żółtym, która dodaje tu jakiegoś wypełnienia pustki na włosach.
Okropnie spodobały mi się te czerwone kolczyki w kształcie serc, w sumie chętnie sama bym takie kupiła, mimo tego, że niezbyt by do mnie pasowały.
Trochę wyglądają nienaturalnie, ale takie uroki naszej kolorowej gierki, no cóż.
Lubię te fioletowe rzęsy i dodaje je do wieli stylizacji, w tym przypadku także się tak stało. Bez jakikolwiek rzęs wydaje mi się, że jest pustki, bo te, które sugeruje nam msp, to jakaś masakra.
Znów miałam jakąś pustkę w głowie ustawiając animację, bo co związanego ma ze sobą zimny napój (bo na taki wygląda) z jesienią? No, nic, chyba że ktoś lubi pić zimne napoje, kiedy za oknem temperatura powietrza jest podobna do tego, który ma napój.
Na dodatek topu znów nie widać, więc muszę was przeprosić za mają głupotę.
Bluzka jest w kolorze czerwonym z żółtym napisem (dopasował się do spineczki, w o w ).
Futerko także jest czerwone, czyli jak już wspominałam - dość sporo tego koloru, który mocno rzuca się w oczy.
Do tego całego jest bordowa spódniczka ze złotymi guziczkami.

look 4 ☁

Zbliżamy się blisko końca - ta stylówka jest już przedostatnią. 
Chyba wreszcie udało mi się jakoś dobrać tło kolorystycznie, bo na pewno prezentuje się lepiej, niż poprzednie.
No, dobra - nie ma nic związanego z tą jesienią, jak wszystkie, ale to chyba już normalka, że niczego nie umiem dobierać pod temat.
Włosy nie są zapisane w opisie (tak, tą nazwę uwzględniłam już wcześniej), bo znów jest to unikat. Mam chyba jakąś fazę na dodawanie do looków unikatowych włosów.
We włosy znów wpięta jest słodka, żółta spinka ze szczęśliwą miną, same włosy są szarawe (?), nie wiem, ten kolor ciężko opisać, są kręcone (ohh, ja zawsze chciałam mieć kręcone :(), natomiast grzywka jest idealnie prosta.
Nie wiem, czy serio ktoś ma tak naturalnie, bo nie znam żadnej osoby, która ma kręcone włosy i grzywkę.
Na głowie jest jeszcze brokat, stąd ta nazwa.
W sumie używam go bardzo rzadko, ale tutaj mi jakoś przypasował.
Jeśli chodzi o okolicę twarzy, to także są jeszcze złote kolczyki w kształcie koła.
Rzęsy, znów są te same, tylko różnią się tym, że nie są fioletowe, a szare.
W nosie jest kolczyk, znów w złotym kolorze.
Sukienka także jest żółta, jednak z czerwono-zielonymi elementami, jakimi są kwiaty i ich łodygi.
Kwiaty także wiszą na szyi - oczywiście - ich kolor to czerwony.
Buty zasłoniłam liściem (ja zawsze coś zasłonie), dlatego ich nie opisuje, w sumie - i tak prawie niczym nie różniłyby się od poprzednich, więc tylko oszczędzę wam czas.
look 5 ☁

Dzisiaj znów tylko pięć looków, aby was nie zanudzić, czyli ten będzie już ostatnim.
Tak przypasowało mi te różowe tło, że tutaj też postanowiłam dodać coś takiego.
Wiem, wiem - nie ma to nic związanego ze złocistym miesiącem.
Chyba tutaj poszalałam, bo wszystkie kolory (tło, czcionka) nie są ani w pomarańczowym, ani brązowym bądź żółtym.
Udajmy, że jesienne liście na czas, kiedy czytacie tego posta stają się różowe.
Przypasowałyby wam taka zmiana?
No, z animacją także trafiłam w punkt - na pewno, kiedy jest 5 stopni wybierzemy się z plażową torbą do miasta, a co gorsza - na plażę lub jezioro.
Zakładając czerwone, przeciwsłoneczne okulary w środku jesieni gwarantuje wam, że wszystkie oczy będą skupione na was.
Kilka osób się podburzy o kolczyk w nosie, że jak tak można się szkaradzić (oczywiście, tylko dla nich), ale raczej powinno mieć się to gdzieś.
Włosy znowu są w kolorze o niewiadomej nazwie, więc pozwólcie mi, że po prostu nie będę się bawiła w nazywanie (bo na pewno ma jakąś nazwę ten kolor, jak każdy).
Dopiero teraz zauważyłam, że ta fryzura składa się z grzywki (wiem, szybka jestem!) i części włosów, które wydają się być upięte do tyłu, bynajmniej ja mam takie wrażenie.
Reszta wygląda normalnie, rozpuszczonych włosów chyba nie trzeba opisywać.
Oczy znów mamy przebite kolczykami z uśmiechniętym kwiatkiem.
Top w kolorowe paski, może tylko dla mnie, ale wpasował się w kolor spodenek.
Żeby nie było tak pusto dodałam kurtkę przeciwdeszczową.
Zaskakujący kolor mają buty - neonowy żółty to niezbyt spotykana barwa obuwia.

Jak tam u was z pogodą - jest ciepło? A może nastały wieczne mrozy?
Na działa to już koniec, cześć!


niedziela, 28 października 2018

Co tam u mnie, czy powracam i takie nudne rzeczy

Hejka hejka
Z tej strony Martyna, xMiley czy jak kto woli. Jejku, dzisiaj wchodząc na tego bloga aż miło mi się zrobiło. Tak dawno mnie tu nie było, a nagle to małe miejsce przywołuje tak ogromne i miłe wspomnienia. Więc witam Was ponownie!

Może zacznijmy od tego, dlaczego mnie nie było- otóż aktualnie jestem w siódmej klasie i szerze powiedziawszy to doznałam szoku. Wracam do domu, robię zadanie domowe, jem obiad, uczę się i tak wygląda mój dzień. Weekend jest dla mnie chwilą odpoczynku ale również czasem, który można wykorzystać na porządną naukę. Wiedziałam, że siódma klasa to będzie przełom, ale aż tak ogromnej fali nauki się nie spodziewałam.
Po drugie, zmieniło się wiele rzeczy w moim życiu, dość mocno szokujących, jednak uważam, że nie powinnam ich Wam opowiadać na blogu.

I wiecie co, teraz, pisząc tego posta, mam ochotę wrócić do blogowania.  Na MovieStarPlanet już wróciłam i czuję nagłą potrzebę wrócenia do blogów. Nie wytrzymam zaraz, właśnie w tym momencie przypomniały mi się czasy lat od 2013 roku, ten kicz na MSP, te dramy i noce hackerów, te wszystkie blogi  i kanały na YouTub'ie. To wszystko to cudowna przeszłość, do której tak bardzo chciałabym wrócić. Ale nie mogę.

Więc może przestanę Wam się już użalać, jak tylko znajdę czas po nauczeniu się na chemię, geografię i biologię to stworzę nowe, jesienne logo i napiszę jakiegoś posta.

PS. Redaktorki sprawdzają się świetnie!!!

W sumie nie wiem jaki większy sens miał mieć ten post, ale chciałam Wam dać znać co tam u mnie i tak dalej.

Do napisania!

Jeżeli chcecie ze mną popisać, porozmawiać czy cokolwiek, to jestem bardzo otwarta, piszcie!
Snapchat: xmileyok
Instagram: xmileyok
Tik Tok (musically)- xmileyok
Mail: martiemsp@onet.pl
MovieStarPlanet: wariatka090

Jeszcze raz miłego weekendu! ♥

~Martyna

niedziela, 21 października 2018

wow

nie, to jest zbyt mało legendarne

  Mam nadzieję, że jeszcze o mnie pamiętacie :--) W końcu to ja założyłam tego bloga dwa lata temu i to ja zrobiłam sobie to przywitanie z pająkami tajągami niepasującymi do czcionki z picmonkeya. (picmonkey był darmowy, cóż za czasy)
Dla pewności, to ja zmieniłam szablon. Przydałby się jakiś klimacik, or sth. Po Halloween zrobię coś zimowego (?) albo ustawię stary.

W każdym razie, jaki jest cel tego posta?

OCENA mojego stylu w poprzednich latach

:halloween edition

  Zaczniemy oczywiście od looków, możliwe, że najbardziej spicy elementu, bo kto nie kocha patrzeć na porażki modowe innych?

  W 2016 chciałam, żeby wszystko było czarne, czerwone, im bardziej przypominałoby kostium halloweenowy, tym lepsze. Moja twarz nie pasowała kolorystycznie do looka, bo wtedy jak kupowało się nową, stara się usuwała, a mnie nie było stać na kupowanie nowej do każdego stroju. Ale w sumie, to była straszna. A serduszka na nogę tylko dopełniają to wszystko, mniam.
  W 2017 byłam estetik laską uganiającą się za unikatami, na tygodniu uni kupowałam pierdyliard wersji kolorystycznych jednej rzeczy, których w większości i tak potem nie nosiłam. Dodatkowo nawalałam dodatków i jak najbardziej fancy ubrań. Ale to było przynajmniej jakoś dopasowane, mocne seven out of ten.
  Teraz niespodzianka, nie ubieram się na Halloween w połowie października! Pewnie dzień czy dwa przed coś takiego założę, ale teraz wolę porobić coś z nowego motywu, bo jest śliczny. Możecie zobaczyć też ewolucję twarzy (prawie, bo na środkowym mało widać). Ze straszydła, przez koreaboo, do tego co jest teraz (a wy nadal w szoku, że jeszcze trochę w to gram?)

  Następne wjeżdżają loga i rzeczy tego typu. K O C H A M oglądać grafikę posta, ona serio dużo zmienia. A jak z tym stałam kiedyś?

  Tu dałam tylko rok 2016. Moja grafika była tworzona jak jakiegokolwiek innego msp blogera, logo z picmonkeya robione według legendarnego poradnika. Do tego używałam strasznie dużo wykrzykników i znaków zapytania, co dawało dziwny efekt. Kojarzy mi się z babciami, które próbują być "na czasie" (patrz artykuły w gazetach o młodzieżowym slangu) itp. Styl pisania leżał i kwiczał, nie mówiąc o tym, że robiłam mnóstwo postów w stylu jak się ubrać??? poradnik!!! podczas, gdy mogłam napisać po prostu o tym, co mi się podoba, skoro moje looki były, takie, jakie były, a próbowałam doradzać innymXD
  O moich postach z 2017 mogę powiedzieć tyle, że napychałam je kpopem i żarcikami z tale. Do tego piosenki (oczywiście, że tylko kpop) w każdym poście, legenda głosi, że ktoś je kiedyś przesłuchał. Niestety w okresie Halloween byłam już "nieaktywna", cóż.
Wisienka na torcie to to, że ubowałam Jungkooka.

To tyle i guess, życzę wszystkim udanego Halloween, dobrych ocen w szkole (lepszych niż moja matematyka na pewno;;) i innych takich.

sobota, 20 października 2018

udaje, że jestem mądra

Cześć, nie będę pisać dzisiaj żadnego wykrzyknika,  czy coś, bo nie przytłacza mnie szczęśliwa energia, a raczej smutna.
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że miesiąc, który tak bardzo lubię ze względu na piękny krajobraz, czytanie książek pod kocykiem z hibiskusową herbatą w ręku, nie jest taki super, jaki się wydaje.
Nie wiem, jak wy, ale ja mam takie odczucie, że w tym właśnie miesiącu umiera najwięcej osób, często naszych bliskich.
Nie będę rozpisywać się o tym, nie jestem psychologiem (chociaż dzisiaj się trochę pobawię), po prostu zdaje mi się, że jestem smutna przez to wszystko, nie mogę się skupić i dostaje coraz gorsze oceny.
Możecie mi też gratulować, bo w końcu ogarnęłam swój pokój, w sumie nastała w nim dość spora metamorfoza, dlatego coraz milej spędzam w nim czas.
Zanim zastanowicie się, skąd ten tytuł - będę pisać o zachowaniu niektórych na filmowej planecie, będzie to pogadanka, więc jeśli nie kręcą was posty tego typu, to po prostu nie czytajcie.



Jeśli spędzacie dużo czasu na forum, bądź chacie, to wiecie, jak to wygląda.
Ja, po zalogowaniu na kolorową gierkę, postanowiłam, że pójdę właśnie na chat i poprzyglądam się ludziom, dziwne, ale chciałam sprawdzić, czy to wszystko się chociaż trochę zmieniło.
Ja, jako 10-latka bardzo lubiłam pisać z innymi, zawierać nowe znajomości, zazwyczaj nie trwałe.
Ale po co w tym jakiś sens? - można to chyba wytłumaczyć tym, że czułam się samotna, moim jedynym przyjacielem był telefon i moi "prawdziwi znajomi".
Czasami potrafiłam opowiedzieć im o sobie wszystko, czasami podawałam wiek, ale oczywiście, musiałam mówić, że mam szesnaście lat.
Co do tego - nie powinniśmy wstydzić się swojego wieku, każdy miał tyle lat, albo będzie miał, nie rozumiem osób, które naśmiewają się z innych, ponieważ są młodsze, a większość osób na emespe tak robi, aby się doatencjować, co bynajmniej dla mnie - jest bzdurą.
Dlatego często młode osoby, bojąc się tych starszych, podają o wiele inny wiek, niż w rzeczywistości.
Niektóre osoby, często kaleczą język polski, na przykład pisząc "żeleq", też tak kiedyś robiłam, bez żadnego sensu, oczywiście - każdy może pisać tak, jak chce, ale to jedyna rzecz, która tak bardzo mnie irytuje.
Wygląda to i brzmi nie racjonalnie, można to brać pod uwagę tylko jako błąd, a niektórym, którzy specjalnie robią błędy ortograficzne, może tak zostać.
Pamiętajcie - język polski trudna rzecz.
Jest grupa osób, która na chacie ze złością reaguje, jeśli ktoś poda im jakąś uwagę, bądź poprawi błąd.
Wiecie - nikt nie jest maszyną, a to, że napiszemy coś źle, a nas ktoś poprawi, może sprawić, że nie zrobimy już takiego błędu, więc w czym rzecz?
Mała część (chyba) społeczeństwa myśli, że oni ZAWSZE mają rację, że oni ZAWSZE wiedzą najlepiej, ogólnie irytuje mnie takie zachowanie, bo nikt nie jest jakimś pępkiem świata, prawda?
Rady, poprawki są bardzo ważne, jeżeli chcemy być w czymś idealni.
Ważne jest też, aby nie traktować pikseli tak samo, jak prawdziwych ludzi.
Wczoraj na chacie spotkałam dziewczynę, która założyła się z drugą, że przytuli pikselowego chłopaka.
Było to dziwne uczucie patrzyć na to, że traktuje go tak samo, jakby był to realny świat, jak można wstydzić się pikselami przytulić piksele?
Wydaje mi się, że nie powinniśmy zapominać, że wyrażanie emocji przez naszą lalkę nic nie da, tym bardziej nie powinniśmy rozmawiać o swoich problemach ze wszystkimi, bo może być efekt odwrotny, niż zamierzony - czyli zamiast pomóc, ktoś was bardziej zasmuci.
Jeśli chodzi o chat, to chyba tyle, teraz przejdziemy do forum, czyli większego siedliska "raków" (bez obrażenia biednych raków : ( ).


Forum na MSP to najgorsze, co może być.
Nie znam osoby, która wchodząc na nie nie spotkała się z komentarzem "idź sobie, pa", pisany przez ludzi, którzy siedzą na rakowisku całymi dniami.
Ludzie chcą poprosić o radę, a zamiast niej, dostają hejt, czemu jest taki "głupi", że czegoś nie wie.
Teraz sytuacja wygląda lepiej, ja, pisząc posty ma forum z zapytaniami, coraz mniej spotykam takich odpowiedzi, ale to nie znaczy, że jeśli mniej osób napisze złe słowa, nie sprawi komuś przykrości.
Forumowicze to często osoby w, jak na ta grę - sporym wieku, jednak najwyższą inteligencją pochwalić się nie mogą.
Ja wiem, że ktoś czuje się nie wiadomo kim, bo jest starszy, wie najwięcej, jest "mądrzejszy" (co zazwyczaj jest nieprawdą), ale takie zachowanie nawet nie reprezentuje mój sześcioletni brat, więc coś chyba nie tak, prawda?
Można także spotkać przedstawicieli rasy trolli, którzy pisząc bzdury, dziwne, wymyślone historię, chcą zasłynąć ze swojej głupoty. Często ubierają się na neonowe kolory, mają długie nosy i stopy, jak płetwonurki, ich fryzury przypominają długie czapki.
Przez jakiś czas było to nawet śmieszne, ale co za dużo, to nie zdrowo, czyli na teraz jest to żałosne.
Dużym problemem są też królowe, oczywiście - jest to na żarty, ale bynajmniej mnie to nie śmieszy, a wręcz zażenowuje.
Oczywiście są też osoby, które w tym wszystkich chcą zachować się odpowiednio, przymrużajac oko na to wszystko i chcąc "zbawić" forum, w jakimś stopniu się im to udaje, jednak do osób wymienionych wcześniej trudno przemówić.
Wydaje mi się, że to wszystkie z rozpowszechnionych ras (?) (tak, świetnie opisane!) forumowiczów.


Post krótki, może dlatego, że nie wstawiałam tu żadnego zdjęcia.
Jestem ciekawa, co myślicie o osobach z forum i chatów - jesteście za ich zachowaniem? A może przeciwnie?


niedziela, 14 października 2018

nowości, nowości, nowości


Zanim pomyślicie, że zapomniałam o tym blogu - to odpowiem wam, że nie.
Ostatnio nie miałam weny, na dodatek problemy rodzinne nie poprawiały sytuacji.
Poza tym - na dworze ostatnio było bardzo ciepło, a ja chciałam wykorzystać te najprawdopodobniej ostatnie tak ciepłe dni.
Przez ten tydzień podszkoliłam się też w malowaniu akwarelami, bo zawsze chciałam to zrobić, a że ostatnio nie miałam cały czas do tego motywacji, padło na teraz.
Minęło sporo czasu, a tak naprawdę robiłam tylko tyle.
No, nie licząc nauki do sprawdzianów, odrabianie zadań domowych, ale to chyba oczywiste, prawda?
Na kolorowej planecie pojawiło się dużo nowości - rzeczy w klinice piękna, halołinowy (wiem, pisze się inaczej) wystrój i oczywiście - event.
Miałam zacząć do pisać już w piątek, ale pisałam już, że nie miałam weny do blogowania, można nazwać to krótkim "podłamaniem" (?) do pisania notek.



oczy 👀


Na pierwszy rzut ognia - klinika piękna.
Jak widzicie - moderatorzy dodali aż 8 (oczywiście - ja musiałam jedną zgubić) nowych par.
Jeśli ocenić je na pierwszy rzut oka, nie byłaby to jakaś za wysoka ocena, no, po prostu mi się nie podobają.
Pierwsze w kolejce stoją oczy, które najbardziej mnie zadziwiły. 
Nie, nie chodzi o soczewki, a o kółko - płatki śniegu (?), ale w kolorze czarnym.
Dziwne jest też to, że się kręcą (nie widać tego na screenie, ale tak jest).
Przysięgam, że nigdy w życiu nie kupię ich, wiem, że to z okazji halołin, miało być strasznie, ale to jakaś przesada. 
Druga para oczu, niczym się nie wyróżnia, identyczna już jest w klinice, ale tutaj dodano jeszcze jakieś kreski pod okiem, grubsze rzęsy (może mi się wydaje) i rzęsy, które są niebieskim ombre. 
Moim zdaniem świetnie pasują do zimowych ust (takich niebieskim z kawałkami lodu).
Teraz chyba para, która najbardziej mi się spodobała - oczy znów te same, co w poprzednim, ale ze zmienionymi źrenicami na biały. Bardzo mi się to podoba, że jest możliwość posiada całych białych oczu. 
To na pewno bardziej przyda się na horroru, niż jakieś kręcące się kółka. 
Brwi tym razem wyglądają o wiele lepiej, co jest dużym plusem.
Czwarte już oczy, nie są złe, ciekawy pomysł z trzema oczami, na dodatek mają ładny kształt. 
Źrenice koloru zielonego (chociaż, i tak można je zmienić) bardzo tu pasują. 
Niestety, ja nie robię żadnego strasznego filmu, a na codzień raczej ich nie użyje.
Dalej mamy te same oczy, co w drugim i trzecim screenie, ale tym razem możemy (podobnie, jak w trzecim) zmienić kolor źrenicy. Pisałam już, że bardzo podoba mi się ten pomysł w kolorowymi źrenicami.
Przedostatnie już oczy, w których źrenice wyglądają, jakby ktoś je przypadkiem rozmazał, nie przypadły mi do gustu. 
Znaczy, wiecie - wszystko byłoby okej, gdyby nie te okropne źrenice.
Brwi tutaj są przepiękne, szkoda, że nie można kupić takich w starszych parach.
Czas na ostatnie - bardzo podobne do jednej z starszych par oczu, jednak te bardziej mi się podobają. 
Nie widać tego na zdjęciu, ale są one bardziej okrągłe, niż tamte i oczywiście - mają te przepiękne brwi.
Dla miłośników takich oczu, może to być ciekawa propozycja.

usta 👄



Tutaj już mamy dwa razy mniej nowości.
Jak można się domyślić - znów halołinowych.
Usta znów nie prezentują się najlepiej, może tylko dla mnie, bo nie kręcą mnie różne straszne rzeczy, a tym bardziej halołin.
Dla wszystkich fanek Zmierzchu - proszę bardzo, możecie zostać wampirami.
Będziecie pić krew swojej miłości, a dalej nie wiem, bo nie oglądałam.
Usta takie same, jak kiedyś (na dodatek takie krzywe), tylko dodane dwa kły po bokach.
Nie podobały mi się wcześniej i nie podoba mi się ich wampirza wersja.
Drugie usta, to usta Kylie Jenner, które są zaszyte czarną nitką.
Wreszcie użyto ich do odpowiedniej rzeczy, czyli je zaklejono. Bardzo się z tego cieszę - moderatorzy, wreszcie postąpiliście dobrze.
Nie wiem po co, ale moderatorzy dodali jakąś białą obramówkę.
Może chcieli pokazać, jak niektóre tambler gerl postępują, robiąc sobie właśnie takie coś (spoko, mała obramówka nie wygląda źle, ale no, bez przesady).
Rzeczywiście, po zobaczeniu takiego czegoś, wolałabym nie wychodzić z domu.
Trzecie usta, to znów kopia tych, z krzywymi zębami (może moderatorzy nie mieli już pomysłów i wszędzie dali to samo?), tym razem już po przebyciu operacji wbicia kieł, z naszych ust leci już krew ofiary.
Na tak serio - nie podobają mi się, są może dopracowane, ale nie potrzebne mi usta, z których leci krew, według mnie wygląda to po prostu źle.
Ostatnie usta, to mina klauna.
Nie znam osoby, która we wczesnym dzieciństwie się ich nie bała.
Usta są całe czarne, do jednej z starszych par ust dodano pasek imitujący uśmiech.
I tak naprawdę, to tyle.

makijaz  💅🏻


Czas na halołinowy makijaż!
Pierwszy makijaż bardzo mi się spodobał, więc pozwoliłam sobie zmienić jego kolor.
W oryginale był czarny, ale ja jestem miłośniczką żółtego makijażu, więc na oto taki zmieniłam.
Jest on taki zwykły (?), nie wiem, bynajmniej to mi się w nim podoba.
Następnie czeka nas niebieski makijaż z domieszką złota.
Podobny do poprzedniego, ale różni się tym, że w niektórych miejscach jest jeszcze brokat. Jest całkiem ładny, nawet mi się podoba, chociaż nie umiem zrozumieć, co to ma wspólnego z halołin.
Trzeci makijaż (jeśli można to tak nazwać), to serduszko na prawym oku w jaskrawym kolorze.
Wczoraj myślałam, że chciałabym, aby na msp pojawiły się serduszka na policzek.
Po co, to nie wiem.
Harley quiin miała serduszko na policzku, wiec może to do tego nawiązuje?
Jeśli chodzi o moje zdanie, to nie jest za ładne, ale może się komuś spodoba.
Tym razem, msp pozwala nam także zostać myszą.
Albo mi się wydaje, albo kiedyś był taki nos.
Mi się tam do niczego nie przyda, ale jeśli ktoś rzeczywiście chce wcielić swoją lalką w mysz, to proszę bardzo.
Dopiero teraz się skapnęłam, że do makijażu dodałam także nosy, no cóż.
Drugi nos przypomina mi dynię, ma taki kształt. Jest okropny, dziwnie wygląda i jeśli rzeczywiście na jego widok ktoś miał się przestraszyć, to brawo, udało się.
Jest on karykaturalny, jeśli miałabym być prawdziwym potworem, to postawiłabym na niego.
 
kola fortuny 🎃


Koła fortuny także uległy zmianie - oczywiście, na jakiś czas.
Na środki widnieje napis "Happy Halloween", widocznie MSP jeszcze nas lubi, więc składa nam życzenia.
Pierwsze koło jest w kolorze szarym, wydaje mi się, że jest to coś na kształt starej płachty (?).
Drugie, to koło w kształcie dyni.
No tak, halołin bez dyń, to nie halołin, cóż.
Wycięte w nim oczy i usta są w kolorze żółtym, które podobno mają wyglądać, jakby paliła się w nich świeczka.
Jeśli chodzi o tło - one także jest utrzymane w "strasznym" klimacie.
Mamy jakieś szare kafelki, na których leżą kolorowe liście, a na przodzie są jakieś kropeczki.
Dalej są domy, oczywiście, aby pasować do klimatu - w ciepłym kolorze, a dokładnie brązowo-pomarańczowym.
Prowadzą do nich schody, które (jak można się domyślić) są szare.
Świecą się okna w drzwiach, więc możliwe, że ktoś czeka na przybyszy zbierających cukierki.

miasto 🏙



Skoro koła zmienione, to chyba jasne, że miasto także się zmieni.
W lewym górnym rogu widać logo eventu, a w prawym dolnym - informacja, że jest przecena na vipa star.
Miasto przypomina teraz straszną wioskę.
Wszystkie drzewa z koloru zielonego, stały się pomarańczowe, w sumie to całe miasto jest utrzymane w kolorze pomarańczowym, brązowym i szarym.
Po całej strasznej wiosce porozrzucane są dynie, tym razem bez żadnej strasznej miny. 
 Kilka budynków jest w kolorze czarnym, obok nich znajduje się diabelny młyn, ale zamiast zwykłych kabin, widzimy dynie.
Całość nie jest taka zła, mimo tego, że nie obchodzą halloween, to jest całkiem miła dla oka.


To już koniec, obchodzicie halloween? 
Ciekawi was to święto i podoba wam się ta kilkudniowa zmiana?